Łapanka
"Jechaliśmy Rakowiecką w kierunku Puławskiej. Później podjeżdżamy i tramwaj skręca w lewo. Jak skręcił w lewo, to on patrzy, ja patrzę, a na placu Unii jest łapanka. Tłum już tam jest zatrzymany, budy stoją, a my tu jedziemy. On, młody chłopak, to się bał, przeraził się tak, że wyskoczył w biegu. Na tym zakręcie trochę przyhamował tramwaj. A ja jechałam, zobaczyć, co będzie dalej. Niestety, wjeżdżam dosłownie z tym tramwajem całym… Byłam przy schodku. Stanął tramwaj, byłam właściwie jedna na końcu. Niemcy byli zajęci ludźmi, którzy już stali pod ścianą budynku. Mnie się udało jakość zajść z drugiej strony wagonu i przeszłam tam, gdzie jest teraz i wtedy była straż pożarna, tam jest budynek straży pożarnej. Tamtędy przeszłam, ale taka byłam opanowana, że szłam sobie spokojnie krokiem, wolno, żeby nie wywoływać w nich jakiegoś podejrzenia. Dzięki Bogu przeszłam przez to."
Janina Maria Maliszewska, Archiwum Historii Mówionej, 1944.pl










Skomentuj