Może się uda
"Ulica Olesińska była dosłownie zasłana trupami. Tak dużo trupów w jednym miejscu, dopóki nie byłem w Stutthofie, to nie widziałem. Ludzie, którzy próbowali na przykład przebiec z jednej strony ulicy na drugą, czy się schować, czy uciec, dostawali się w ogień broni maszynowej. Właśnie z tej Dworkowej, z tych budynków, bo one wstrzeliwały się w tę ulicę. Strzelali do tych ludzi jak do tarczy strzelniczej. Ludzie skakali, po pierwsze zanim się zorientowali, po drugie zawsze się znajdą jacyś odważni, którzy mówią: „Może się uda”

19440802
Skomentuj