Kwestia przypadku
"... poznałem jednego ze znanych aktorów, Węgrzyna. Myśmy nawet w jego pomieszczeniu zrobili stanowisko, bo jego okna wychodziły na róg Puławskiej i Woronicza. Moje przeczucia spowodowały to, że doczekaliśmy się sapera, który przyszedł i zapytał czy mam odwagę przytrzymać ten sznurek jak lekko uchyli drzwi. Co tu mówić o odwadze, jak człowiek nie wie co go spotka. Miałem tę odwagę, trzymałem sznurek. On zdjął z klamki, podszedł, podniósł granat, włożył z powrotem koralik, zakręcił i granat był do naszego użytku. Wybuch nie nastąpił."
https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/zdzislaw-franciszek-pilat...

19440816
Skomentuj