Biegiem

"Ponieważ to było parę kilometrów od fortu na Sadybie do ulicy Chełmskiej, gdzie była pierwsza linia w stosunku do tych, co od strony koszar atakowali, parę kilometrów, utworzono taką sztafetę łączności. Po dwóch strzelców, łączników co dwieście metrów mniej więcej. Taka sztafeta. Meldunki szły od fortu do ulicy Chełmskiej. Przez dwa dni, dzień i noc, żeśmy brali udział w roznoszeniu meldunków. Gęsto te meldunki szły. Jeden niósł meldunek a drugi czekał na ewentualny drugi, albo w drugą stronę jak przyszedł. To była bardzo szybka sprawa. Biegiem wszystko się załatwiało."

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/marian-gostynski,1026.html

19440822

Skomentuj

Plain text

  • Żadne tagi html nie są dozwolone.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.